Park narodowy Kakadu znajduje się na północy Australii na terenie Terytorium Północnego. Park Kakadu leży ok. 150 kilometrów na wschód od stolicy Terytorium Północnego – Darwin, a jego powierzchnia to prawie 20 tysięcy kilometrów kwadratowych. Park Kakadu słynie z niesamowitych malowideł skalnych, bogatej kultury aborygeńskiej oraz unikalnych ekosystemów.
Park Kakadu mieści się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Rdzenna ludność zamieszkuje park od ponad 65 tysięcy lat, a nazwa parku Kakadu pochodzi z języka Gagudju, używanego przez plemię zamieszkujące północną część rezerwatu.
O czym warto pamiętać?
Biorąc pod uwagę wielkość parku, naprawdę ciężko wszystko zobaczyć podczas jednodniowej wycieczki. Dodatkowo, wybierając się w tamte strony trzeba pamiętać o pogodzie, która może pokrzyżować plany. A dokładniej, o panującej tam od listopada do kwietnia porze deszczowej. Może to oznaczać częste oraz intensywne deszcze, przez to niektóre atrakcje parku mogą być niedostępne. Najlepszą porą na wyjazd do parku narodowego Kakadu jest okres od maja do października. Ja odwiedziłam Darwin i okolice w sierpniu, czyli zimą i temperatury nie schodziły poniżej 30 stopni. O atrakcjach w Darwin można przeczytać TU.
Australijskie odludzia rządzą się swoimi prawami – do wielu miejsc jest daleko, jest niewiele punktów z usługami typu sklep czy stacja benzynowa i często nie ma sygnału w telefonie. Warto o tym pamiętać wybierając się do parku Kakadu. Ponieważ podróżowałam sama, zdecydowałam się skorzystać z wycieczki zorganizowanej. Poniższe atrakcje w parku Kakadu zwiedziałam podczas jednodniowej wycieczki zorganizowanej. Wstęp do parku Kakadu jest płatny, a bilet wstępu można kupić tu. Wejście do parku jest wliczone w cenę wycieczek zorganizowanych.
Park narodowy Kakadu – atrakcje
Rejs – Jumping Crocodile Cruise
Pierwszym przystankiem podczas wycieczki był rejs po rzece Adelaide. Główną atrakcją jest oglądanie krokodyli w ich naturalnym środowisku. I to nie byle jakich, bo słonowodnych, czyli największych z dwóch rodzajów osobników zamieszkujących Australię. Ich długość może dojść do nawet 7 metrów. Statystyki wskazują, że na antypodach występuje od 150 tysięcy do 200 tysięcy gadów, z czego w samym Terytorium Północnym jest ich ponoć 100 tysięcy! Podczas rejsu z naprawdę niewielkiej odległości można oglądać krokodyle. Szczególnie te, które skuszą się na kawałek mięsa oferowanego przez pracownika na łodzi.
Rejs był dodatkowo płatny. Osoby, które nie chciały brać udziału w rejsie pojechały z przewodnikiem na pobliskie mokradła na poszukiwania ptaków, na przykład jabiru (black-necked stork), czyli bociana czarnoszyjnego. Istnieje szansa, że podczas jazdy po parku Kakadu i tak zobaczysz te ptaki (ja kilkakrotnie widziałam).
Bowali Visitor Centre
Drugim postojem było niewielkie centrum informacyjne, w którym można oglądać wystawy poświęcone roślinom i zwierzętom zamieszkującym park Kakadu. Klimatyzowane muzeum przybliża również historię parku oraz miejscowej ludności.
Wizyta w tym miejscu zajęła około godziny, ponieważ kierowca musiał pojechać po benzynę. Inaczej nie dojechalibyśmy do wszystkich miejsc z planu wycieczki.
W centrum informacyjnym nie ma kawiarni, dlatego warto zabrać ze sobą odpowiednią ilość wody oraz jedzenie.
Cahills Crossing
Na początku nie wiedziałam, dlaczego przejazd przez rzekę jest uważany za atrakcję turystyczną. Jednak szybko się przekonałam. W rzece East Alligator, przez którą przejeżdżają samochody mieszkają krokodyle! Byłam świadkiem jak samochody musiały ustąpić pierwszeństwo krokodylom przepływającym przez przejazd!
Przejazd Cahills Crossing okazał się świetnym miejscem do oglądania gadów w naturalnym środowisku bez ingerencji człowieka. Gdybym miała jeszcze raz udać się na wycieczkę, pewnie zrezygnowałabym z porannego rejsu na rzecz oglądania ptaków, bo krokodyle i tak później były w programie.
Ubirr
Skały Ubirr to miejsce, które od lat chciałam zobaczyć. Malowidła skalne w Ubirr, liczące nawet 20 tysięcy lat, należą do najstarszych na świecie. Sztuka pozostawiona przez rdzenną ludność Australii przedstawia jej wierzenia, kulturę oraz życie na przestrzeni wieków.
W Ubirr podążaliśmy wyznaczoną około kilometrową ścieżką, prowadzącą przez pięć „galerii skalnych”: Mabuyu, Main Art Gallery, Crosshatching Gallery, Namarrkan Sisters i Rainbow Serpent. Każda z nich prezentowała wyjątkową kolekcję malowideł w kolorze rdzy i czerwieni. Większość przedstawiała ludzi oraz zwierzęta, np. ryby, kolczatki, kangury, goanny czy małże.
Podczas tego spaceru można również wejść na punkt widokowy Nadab Lookout. Widok na park Kakadu do tej pory pozostał w mojej pamięci.
Oglądanie krokodyli w rzece East Alligator oraz podziwianie malowideł skalnych w Ubirr zdecydowanie były moimi ulubionymi punktami podczas tej wycieczki.
Dodatkowe informacje lub wskazówki o atrakcjach w parku mile widziane w komentarzach.
Dzięki, że zaglądasz na bloga. Jeśli spodobał Ci się wpis, nie wahaj się zostawić po sobie śladu w postaci komentarza lub polecenia tekstu przez kliknięcie serduszka. Każdy pozytywny sygnał od czytelników motywuje mnie do dalszego pisania bloga. - Karolina
















