Jak nie zepsuć sobie wakacji w Australii?

2

Wiza do Australii załatwiona. Bilet kupiony! Nie pozostaje nic innego tylko planować podróż do krainy kangurów. Lecimy spełniać marzenia! Podróż do Australii wymaga planowania. Nie zostawiajcie tego na ostatnią chwilę, jeśli chcecie, żeby Wasze wakacje w Australii były udane.

Oto kilka rzeczy, które powinnyście wziąć pod uwagę planując wyjazd do krainy kangurów:

Odległości

Przemieszczanie się w Australii może być czasochłonne. Pamiętajmy, że Australia jest szóstym pod względem wielkości państwem na świecie. Droga z Perth do Brisbane liczy około 4,350 kilometrów, przemierzenie tego dystansu samochodem zajęłoby nam około 45 godzin. Taki lot trwa około 5 godzin, mniej więcej tyle co lot z Warszawy do Dubaju. Żeby dostać się z północy (Darwin) na południe (Melbourne) musimy przejechać około 3,800 kilometrów. Lot z punktu A do B trwa ponad 4 godziny.

Australijczycy często są zdumieni, że miasta Europejskie są położone blisko siebie, nawet w innych państwach. Jednego dnia można jeść śniadanie Paryżu, obiad gdzieś w Belgii, a kolację w Niemczech. Ja trasę Brisbane – Sydney przjechałam w 12 godzin, bez dłuższych postoi. Droga liczy trochę ponad 900 kilometrów.

Nawet miasta w Australii są bardzo rozległe i czasami potrzeba kilku godzin, żeby przejechać z jednego końca na drugi. Nie wspomnę już o Outback’u, który rozciąga się przez tysiące kilometrów.

Dużo do zwiedzenia, za mało czasu

Najlepiej skupić się na kilku miejscach, które chcemy odwiedzić. Na pewno nie uda nam się zobaczyć wszystkiego, co chcemy, a uwierzcie mi, Australia kryje w sobie mnóstwo pięknych miejsc. Proponuję obmyślić plan jeszcze przed przylotem i zadecydowac, którą część Australii chcemy zwiedzić. Może i ‘zaliczymy’ dużo miejsc, ale czy tak naprawdę uda nam się poczuć ich klimat i zobaczyć cudowną florę i faunę?

Pogoda

Australia kojarzy się przede wszystkim ze słońcem i piękną pogodą, ale też bywa tu zimno i deszczowo. Z resztą pogoda w stanach w Australii jest bardzo zróżnicowana. Trzeba pamiętać, że lato w Australii wypada na okres od grudnia do lutego, a zima od czerwca do sierpnia.

Północ Australii najlepiej omijać latem, gdzie wtedy jest gorąco, wilgotno, parno i panuje pora deszczowa. Zima na północy jest dość łagodna w porównaniu z południem. Temperatura zimą w Brisbane w ciągu dnia wynosi około 20 stopni, w Cairns 26 stopni, a w Darwin 30 stopni. Amplituda temperatury w ciągu dnia i nocy mocno się waha. Zimą na południu musimy zaopatrzyć się w ciepłe ubrania.

Australijskie lato jest z kolei idealnym okresem na zwiedzanie południa – Sydney, Melbourne, Adelajdy, Perth i Tasmanii. Radzę w tym okresie omijać Outback, gdzie temperatury dochodą do 50 stopni. Więcej o pogodzie w Australii znajdziesz tu.

Słońce

Z tym nie ma żartów w Australii. Słońce i promienowanie tutaj jest bardzo mocne. Uwierzcie mi, używania kremu do opalania nauczyłam się stosować właśnie w Australii. Podczas moich pierwszych wakacji w Australii spaliłam się na maksa. Myślałam sobie: po co mi krem skoro lubię się opalać i robię to często. Zapomniałam, że dziura ozonowa jest właśnie nad Australią. Teraz juz pamiętam o kremie. Kremuję się nawet zimą i to kilka razy. Aloes zawsze można znaleźć w mojej lodówce, pomaga na poparzenia słoneczne. W Australii jest największa na świecie zachorowalność na raka skóry. Tutaj też nauczyłam się nosić czapki i kapelusze chroniące przed słońcem.

Kasa

Australia jest droga i musimy zabrać ze sobą trochę pieniędzy. Szkoda by było przylecieć taki kawał i nie móc skorzystać z różnych atrakcji, które do zaoferowowania ma Australia. Wyobraźcie sobie, że przytulenie koali albo nurkowanie na Wielkiej Rafie Koralowej macie na wyciągnięcie ręki, ale z braku funduszy musicie sobie odmówić tej przyjemności. W końcy na wymarzone wakacji w Australii nie możemy sobie często pozwolić i nie wiemy kiedy i czy w ogóle uda nam się wrócić do krainy kangurów. Tutaj znajdziesz przykładowe ceny w Australii.

Środki transportu

Uważam, że samochód i samolot to najlepsze opcje. Loty krajowe można dostać po bardzo atrakcyjnych cenach i dzięki nimi szybko przemieszczamy się z punktu A do B. Samochód z kolei zapewnia nam wygodę i elastyczność. Jedziemy kiedy chcemy i zatrzymujemy się gdzie chcemy. W Australii operują autokary, tzw. hop-on hop-off, czyli wsiadamy i wysiadamy, kiedy chcemy. Trik w niektórych polega na tym, że musimy podróżować w tą samą stronę. Pociągi są drogie, autostop w wielu stanach jest zabroniony, a komunikacja miejska w porównaniu z polską jest słabo rozwinięta i droga.

Miasta

Zamiast skupiać się na miastach, udajmy się w głąb Australii, żeby zobaczyć coś niepowtarzalnego. Właśnie tam znajdziemy i doświadczymy prawdziwą Australię. Australijska natura ma naprawdę wiele do zaoferowania. Wiele razy słyszałam, że miasta, szczególnie Melbourne czy Sydney przypominają Europę.

Formalności

Przed przylotem sprawdźcie, czy macie ważną wizę oraz czy karty płatnicze i prawo jazdy będą uznawane w Australii. Chyba nikomu nie byłoby do śmiechu gdyby się okazało, że mamy odcięty dostęp do pieniędzy.

Co jeszcze byście dodali?

2

Facebook - Komentarze

Dzięki, że zaglądasz na bloga. Jeśli spodobał Ci się wpis, nie wahaj się zostawić po sobie śladu w postaci komentarza lub polecenia tekstu przez kliknięcie serduszka. Każdy pozytywny sygnał od czytelników motywuje mnie do dalszego pisania bloga. - Karolina

Komentarze do “Jak nie zepsuć sobie wakacji w Australii?”

  • Roman says:

    Warto poszukać informacji bezpośrednio u Polaków mieszkających w Australii- poszukać na blogach i nie bać się ich wprost zapytać. Są MEGA uczynni, otwarci i bardzo pomocni. Swoją samochodową podróż z Sydney do Brisbane pierwotnie planowaliśmy na kilkanaście godzin z ewentualnym postojem nad oceanem. Pewna Beata z Sydney podrzuciła nam jednak gotowy i rozpisany przez nią plan takiej podróży z sugestią, co i gdzie warto zwiedzić. W efekcie podróż rozłożyliśmy na 3 dni a po drodze m.in. karmiliśmy kangury, odwiedziliśmy piękne wydmy, kąpaliśmy się w oceanie, odeiedzilinny zatokę serferów i miasto hipisów… :-). Zobaczyliśmy też cudowną australijską przyrodę zaledwie kilka kilometrów od autostrady. Beatko – raz jeszcze dziękujemy :-). Roman P.

  • Rafal says:

    Hej. Właśnie w tym roku w grudniu będę w Au i chcę przejechać autem z Newcastle do Brisnane i powrót- planuję na to 7 dni. Mozesz podesłać mi ten plan podróży? Byłbym wdzięczny. Moj mail: krabikhate@poczta.onet.pl. Z góry dzięki😁

  • Jak juz kıedys do Australii dotre to nawet nie bede sie zastanawiac – tylko objazdowka samochodem. A taki optymalny czas na zwiedzenie wiekszej czesci kraju czy tych najwazniejszych punktow to ile Twoim zdaniem?

  • Nienawidzę w upały jeździć autem. Klima, czy nie klima… to nie ma znaczenia. Australia jest droga… a to ile np. kosztuje litr wody?

  • Michał says:

    Przy tak dużych krajach i tak ciekawych, rzeczywiście jedynym rozwiązaniem jest ograniczenie miejsc, które chcemy zobaczyć (no, chyba, że dysponujemy naprawdę dużą ilością czasu). Zawsze się przy tym trochę serce kraje, ale na własnej skórze sprawdziłem, że nic tak nie psuje podróży, jak ciągła gonitwa za kolejnymi punktami z przewodnika. Trzeba wybierać i najlepiej każdemu miejscu poświęcić za to więcej czasu.

    • Karolina says:

      Zgadzam się. Próbując zwiedzić wszystko naraz, nie zwiedzimy niczego. Nie lubię ‘zaliczania’ miejsc byle, żeby powiedzieć, że się było.

  • Małgosia says:

    super rady

  • Australia marzy mi się od dzieciństwa, ale właśnie ze względu na fundusze wole ją przesunąć w czasie. Szkoda jechać na drugi koniec świata i nie móc pojechać w wymarzone miejsca z powodu braku kasy. Jak już mówiłam lepiej odłożyć u pojechać później;)

    • Karolina says:

      Pewnie! Bez sensu jechać, żeby tylko tu być i nie móc skorzystać z żadnych atrakcji. Mam nadzieję, że uda Ci się przylecieć.

  • Takie rady są zawsze potrzebne, szczególnie dla ludzi wybierających do Australii. A sam kraj bardzo interesujący i warty odwiedzenia, ale czasu trzeba trochę poświęcić, żeby zobaczyć to co nas interesuje.

  • Ala says:

    My wyjazd zaplanowaliśmy bardzo z grubsza i też będzie to przejazd autem. Wiemy w którą stronę się kierować, zostawiamy sobie jednak możliwość zmiany planów i terminów 🙂

    • Karolina says:

      Świetnie, że macie czas w zapasie. Nigdy nie wiecie, jakie miejsca Wam się spodobają i gdzie bedziecie chcieli zostać dłużej 🙂

  • Emzet says:

    Fajny artykul, wybieramy sie do australii w listopadzie na 22 dni. Nie mamy jeszcze sprecyzowanego planu. Przylatujemy do sydney i z tego miejsca wracamy do Polszy. Jakie miejsca najlepiej odwiedzic zeby sie troche poplazowac, bezpiecznie poplywac w wodzie i pozwiedzac, wliczajac w to kangury i koale:) ?

    • Karolina says:

      Dzięki! Może wybierzcie się na road trip’a np. z Sydney do Cairns i po drodze możecie zatrzymać się na przykład w Byron Bay, Gold Coast, Brisbane, Noosa, Seventeen Seventy, Airlie Beach, Mission Beach i wylot z Cairns.

      • Emzet says:

        Karolina, dzieki za odpowiedz, to jest jedna z opcji, przelot do cairns z sydney i pozniej road trip z powrotem. Powiedz tylko prosze czy woda juz wtedy jest dobra na kapiele?:)

  • Zasłyszane: mandaty za przekroczenie prędkości na długiej, prostej, proszacej się o przyspieszenie drodze, bez śladu żywej duszy?. >Prawda?

    • Karolina says:

      Możliwe, chociaż nie widziałam. Policję na drogach widzę tu dość często. I właśnie w Australii dostałam pierwszy mandat. Jechałam 49 km/h w strefie 40 km/h 🙁

  • Dorota says:

    Planuję w grudniu zjawić się w Australii, myślę też o Nowej Zelandii. Jest sens, czy lepiej skupić się na Australii? Chciałabym przelot załatwić maksymalnie tanio, biorę pod uwagę przesiadki, może coś byś poleciła, przez które miasta najtaniej? Wolę lecieć dłużej i taniej, ale na miejscu mieć więcej kasy do wykorzystania.

    • Karolina says:

      Hej Dorota, serdecznie Cię przepraszam, musiałam przeoczyć Twój komentarz! Na ile planujesz przyjechać? Australia jest ogromna i ma wiele do zaoferowania ale stąd jest też bardzo blisko do NZ i można trafić na tanie bilety. Jakie miejsce w NZ chcesz odwiedzić? Może akurat będą promocje na loty. Z doświadczenia wiem, że lepiej skupić się na mniejszej ilości miejsc niż tzw. zaliczać.

  • Jan says:

    Dla zainteresowanych mam wskazowki oraz linki jak mozna zredukowac poruszanie sie po Australii niemal za darmo oczywiscie ponoszac koszty paliwa ,w duzej czesci wliczony jest w taka podroz koszt noclegu . Mieszkam juz ponad cwierc wieku w tym kraju a ostatnio z nadmiaru czasu wlasnie kozystam z takiej formy ,lepiej oplaca mi sie to niz podroz wlasnym samochodem . A wiec jesli ktos jest zainteresowany polecam kontakt ze mna .Moje konto na Facebook to Jan Sejan wystarczy wyslac do mnie message (wiadomosc a zapewniam odpowiedz .

Zostaw komentarz

  • subskrybuj



  • Najczęściej komentowane