Jak wygląda życie w Australii

9

Nie ma co się oszukiwać, Australia i niektóre australijskie miasta (Melbourne i Sydney) znajdują się w czołówce najlepszych państw i miast na świecie. Ranking powstał w oparciu o kategorie dotyczące między innymi bezpieczeństwa, kapitału społecznego, gospodarki, turystyki oraz jakości życia. Dla wielu obcokrajowców Australia jest rajem i marzeniem, za którego spełnienie potrafią wiele zrobić. Mimo to Australijczycy, jak każdy naród, narzekają na swój kraj. A to za małe zarobki, mieszkania za drogie, wysokie podatki lub politycy nie tacy na jakich głosowaliśmy. Znam Australijczyków, którzy wyjechali z kraju, aby znaleźć swoje miejsce na ziemi.

Tekst jest oparty na moich obserwacjach i doświadczeniach. 

Jak wygląda życie przeciętnego Australijczyka?

Wbrew pozorom życie w Australii nie wygląda tak jak w znanym australijskim serialu Home and Away (Zatoka Serc), gdzie większość scen kręcona jest na plaży. Australijczycy nie spędzają całych dni wylegując się na plaży w cieniu palm. Życie w Australii toczy się jak w Polsce – nauka, praca, dom a dopiero później przyjemności i wakacje. Każde większe australijskie miasto położone jest na wybrzeżu, co nie oznacza, że jest nad samym oceanem i życie toczy się na plaży. Poza tym, nie każdy Australijczyk chodzi na plażę, pływa na desce lub lubi kemping. Ale są też tacy, którzy codziennie wstają przed wschodem słońca, aby przed pracą wskoczyć do oceanu. Australijczycy uwielbiają spędzać wakacje w innych krajach, bo podróżowanie w Australii jest drogie, ale po powrocie zgodnie mówią, że właśnie tu są najlepsze plaże.

Dzisiejsza Australia jest domem dla 23 milionów ludzi z całego świata. Około 25% Australijczyków urodziło się poza granicami Australii. Połowa Australijczyków ma dwoje rodziców urodzonych w Australii. Trochę ponad 10% ma jednego rodzica, który urodził się w innym kraju i prawie 9%, których dwoje rodziców urodziło się w innym państwie. Największy procent Australijczyków urodzonych za granicą stanowią mieszkańcy Anglii, Nowej Zelandii, Chin, Indii i Włoch. Polska znajduje w pierwszej 20. Mieszkańcy w Australii posługują się ponad 200 językami. Oznacza to, że Australijczycy w pewnym stopniu mają styczność z ‘inną’ kulturą, językiem bądź akcentem na porządku dziennym.

Z jednej strony mieszkańcy Australii zaliczani są do najbardziej otyłych ludzi na świecie, z drugiej strony pełno tu ludzi uprawiających sporty już od rana. Idąc rano do pracy mijam grupy rowerzystów i biegaczy, a wracając z pracy widzę osoby ubrane elegancko w butach sportowych. Niektórzy przebierają buty bo wracają pieszo do domu, inni bo jest po prostu wygodniej. Australijczycy to ogromni fani oglądania sportów. To samo dotyczy żywności. Puby i restauracje zachęcają frytkami i tłustymi burgerami, z drugiej strony bardzo popularna jest zdrowa żywność.

Australia to zamożny kraj. Australijczycy narzekają, że mało zarabiają, ale codziennej kawy lub lunchu na mieście sobie nie odmówią. Australijczycy to smakosze kawy oraz piwa. Piwo kupują w kartonach lub sześciopakach. Australijczycy często stołują się na mieście. Po co godzinami siedzieć w kuchni skoro można wyjść do knajpy i na spokojnie zajadać się posiłkiem i świętować, na przykład swoje urodziny. Oczywiście każdy płaci za siebie. Na australijskich imprezach nie zabraknie kiełbasek lub steków z BBQ (grill), serów i krakersów. Australijczycy lubią również organizować pikniki na powietrzu, najlepiej przy darmowym BBQ, na które można wrzucić snags, czyli kiełbasy.

Ustalone – wyjścia na kawę, śniadania, lunche i kolacje są w normie. Tak samo jak wyjścia na drinki do pubu po pracy. Szczególnie popularne są drinki po pracy w piątek, aby świętować rozpoczęcie weekendu. Nikogo tu nie dziwi widok mężczyzn w garniturach lub elegancko ubranych kobiet, które prosto z pracy idą do pubu lub dyskotekę. Wiele firm uznaje zasadę casual Friday, czyli luźny piątek – chodzi o luźniejszy ubiór.

Przeciętny Australijczyk pracuje około 40 godzin tygodniowo, ma 8-10 dni chorobowego i 20 dni urlopu na rok. Wiele firm daje swoim pracownikom dodatkowe dni wolne za nadgodziny, tzw. flex days albo RDO (rostered day off). Moje godziny pracy to 7.36. Codziennie pracuję ‘dodatkowe’ 24 minuty, aby zmiana wynosiła dokładnie 8 godzin. Dzięki temu każdego miesiąca dostaję 1 dodatkowy dzień wolny, czyli 12 dodatkowych dni wolnych w roku. Ponadto, firmy dają pracownikom leave loading, czyli dodatkowe pieniądze, które dostaje się do wypłaty podczas wakacji. Pracownicy z 10-letnim stażem w tej samej firmie mają dostęp do long service leave, czyli dodatkowego wolnego. W mojej firmie pracownicy dostają aż 3 miesiące płatnego urlopu po 10 latach pracy. Po czym wolne narasta z każdym rokiem.

Statystyki z maja 2017 roku wskazują, że bezrobocie w Australii wynosi 5.7%. Czy łatwo znaleźć pracę w Australii? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Zależy jakiej pracy szukamy. Kogoś może zadowolić praca w restauracji, ktoś inny szuka pracy biurowej. Wydaje mi się, że Twój zawód nie wyznacza Twojego statusu społecznego w Australii. Każdy zawód jest szanowany. Elektrycy i pracownicy branży budowlanej w Australii mają specjalne odblaskowe kombinezony, takie same noszą inżynierowie na placu budowy. Ciężko odróżnić kto wykonuje jaką rolę, wszyscy traktowani są tak samo. Odnoszę wrażenie, że przy zatrudnianiu nowych pracowników w Australii zwraca się ogromną uwagę na doświadczenie i osobowość. Wykształcenie to nie wszystko, chyba, że mówimy o zawodach jak lekarz czy prawnik, które tego wymagają. Poza tym, wielu Australijczyków robi przerwę po liceum przed pójściem na studia, aby podróżować, pracować, zdobyć doświadczenie lub zdecydować co chcą studiować lub czy w ogóle warto iść na studia.

Warto wspomnieć o szkole. Lekcje każdego dnia odbywają się w tych samych godzinach, na przykład 8.45 do 15.00. Jeśli rodzic nie może dostosować godzin pracy do szkoły, posyła dziecko do świetlicy, która jest otwarta przed i po szkole. W większości szkół obowiązkowe są mundurki oraz czapki/ kapelusze chroniące przed słońcem. W upalne dni w australijskich przedszkolach i szkołach słychać: no hat – no play, czyli nie masz czapki, nie wychodzisz na dwór.

Nie znam Australijczyka bez prawa jazdy. Samochód jest podstawowym środkiem transportu w Australii. Wielu Australijczyków codziennie jedzie wiele kilometrów do pracy, a jednodniowy wypad na plażę 100 kilometrów od domu to przecież blisko, przysłowiowy ‘rzut beretem’. W stanie Queensland o prawo jazdy można starać się już od 16 roku życia. Młodzież decyduje się iść do pracy jeszcze jako uczniowie, aby zarobić na wymarzony samochód. W Queensland można pracować od 13 roku życia (na określonych warunkach pracy i ograniczonych godzinach). Widok młodego kelnera lub kasjera już przestał mnie dziwić.

Mimo, że Australijczycy narzekają, dobrze wiedzą, że żyją w jednym z najlepszych miejsc na świecie i kochają swój kraj. Australijczycy po prostu są przyzwyczajeni do dobrego życia i nawet najmniejsza pierdoła, która zakłóca ich błogie życie jest dobrą okazją do narzekania. Jedno jest pewne, więcej od narzekania w Australii usłyszymy ‘no worries, mate’, czyli wszystko dobrze się ułoży i życie dalej będzie dobre. W końcu nie każdy kraj oferuje tak dobre warunki do życia swoim mieszkańcom.

Co myślicie o życiu w Australii? Czy właśnie tak je sobie wyobrażaliście? 

 

 

9

Facebook - Komentarze

Komentarze do “Jak wygląda życie w Australii”

  • Ewa says:

    W Australii byłam tylko trzy tygodnie. To zdecydowanie za mało, by mieć wiele do powiedzenia, ale z pewnością wystarczająco, by się zauroczyć miejscem lub nie. Podobało mi się wiele rzeczy, wspaniała przyroda, piękne trasy i faktycznie widać było, że musi się dość komfortowo żyć w tym kraju (w dużych miastach). A jednak nie chciałabym tam mieszkać, bo gdy po kilku miesiącach w trasie wróciłam na ukochany Stary Kontynent, to tu poczułam się tak naprawdę “w domu” 🙂 Na każdym kroku czuję historyczną duszę miejsc i klimat, którego nie ma żaden inny kontynent. Ale to pewnie na tym ma polegać, że wszyscy jesteśmy różni, mamy odmienne potrzeby i pasje. Dzięki temu nie gnieździmy się w jednym miejscu, a rozpraszamy po świecie 🙂
    Fajnie więc było poczytać o tym australijskim życiu, choćby dla własnych refleksji 🙂

  • Ewa says:

    Ciekawe obserwacje! Sama jeszcze nie byłam w Australii i szczerze mówiąc nie miałam też żadnych szczególnych wyobrażeń o zyciu tam 😉

Zostaw komentarz

  • subskrybuj



  • Najczęściej komentowane