Spacer po Story Bridge

0

Most Story Bridge w Brisbane zrobił na mnie wrażenie już podczas mojej pierwszej wizyty w Australii. Zawsze pięknie się prezentuje: fajerwerki w sylwestra i święto rzeki Brisbane (Riverfire), kolorowe światełka ozdabiają most, nie mówiąc o widokach na miasto gdy przejeżdza się lub spaceruje mostem.

13996070_1085098134870618_8506387587366908834_o

Most Story Bridge jest jednym z 3 mostów na świecie, po którego konstrukcji można spacerować w zorganizowanej grupie. Pamiętam jak koleżanka z Nowej Zelandii przyjechała na wakacje do Brisbane i wybrała się na spacer po moście. Z wycieczki wróciła zachwycona. ‘Też kiedyś spróbuję’ – pomyśłam. Minęły 4 lata i w końcu udało mi się dotrzeć na czubek mostu. Nie wiem, jak Wy, ale ja mam tendencję do odkładania atrakcji, które są na wyciągnięcie ręki. Jestem ciekawa, ilu warszawiaków odwiedziło Pałac Kultury i Nauki lub ilu gdańszczan było w Europejskim Centrum Solidarności.

Wspinaczkę a raczej spacer po moście można zarezerwować bezpośrednio u Story Bridge Advanture Climb.  Cała przygoda trwa około 2 godzin. Zaczynamy od krótkiego filmu z instrukcją bezpieczeństwa i doboru kombinezonu. Na most nie można ze sobą zabrać absolutnie niczego: aparatów, bransoletek, zegarków czy spinek do włosów. Okulary i czapki są dozwolone pod warunkiem, że są przyczepione sznurkiem do kombinezonu.

_dsc7137

Przechodzimy do kolejnego pomieszczenia, w którym dostajemy uprząż, która cały czas będzie przypięta do poręczy na moście. Uczestnicy mogą skorzystać z iPodów, z których puszczane są dodatkowe informacje o moście.

Zaczyna się zabawa. Krętymi schodami wchodzimy na kładkę. Instruktor przypina każdego z uczestników do poręczy i pokazuje w jaki sposób należy przesuwać karabinek, aby nie zatrzymywał się na złączeniach. Spacerkiem udajemy się do mini tunelu, który wyprowadza nas na most.

_dsc7141

Schodami dochodzimy do najwyżego punktu, na którym instruktor robi grupowe zdjęcie. Widoki na Brisbane są niesamowite – pod nami suną samochody, tramwaje wodne pływają po rzece, zachodzące słońce odbija się w szybach wieżowców a ludzie na ziemi wydają się tacy mali. Rewelacja.

Następnie kierujemy się schodami w dół, dochodzimy do połowy mostu i przechodzimy na drugą stronę. Powoli udajemy się z powrotem. Znowu trzeba pokonać schody w górę, gdzie osobno lub w małych grupach pozujemy do zdjęcia, po czym pokonujemy ostatni odcinek trasy, czyli zejście w dół. W drodze powrotnej całe miasto oświetlone było światłami z wieżowców i różowymi światełkami na moście. Spacer po moście trwa około godziny.  Łącznie pokonujemy 1138 schodów.

img_1586

Dla mnie to była świetna okazja, żeby zobaczyć miasto z innej perspektywy. Wiem, że dla innych to było wyzwanie. Niektórym nogi nieźle trzęsły się i cały czas kurczowo trzymali się poręczy. Jedno jest pewne, każdy był zadowolony ze spaceru na wysokości i piękne widoki na długo zostaną w pamięci.

Kto spróbowałby takiego spaceru? 

 

0

Facebook - Komentarze

Dzięki, że zaglądasz na bloga. Jeśli spodobał Ci się wpis, nie wahaj się zostawić po sobie śladu w postaci komentarza lub polecenia tekstu przez kliknięcie serduszka. Każdy pozytywny sygnał od czytelników motywuje mnie do dalszego pisania bloga. - Karolina

Komentarze do “Spacer po Story Bridge”

Zostaw komentarz

  • subskrybuj



  • Najczęściej komentowane