Mój podróżniczy alfabet

0

Australijski alfabet już stworzyłam. Teraz przyszedł czas na alfabet podróżniczy, czyli jakie skojarzenia podróżnicze mam z każdą literą.

– adrenalina. W miarę możliwości próbuję zrobić coś szalonego co sprawi, że podskoczy mi ciśnienie, na przykład skok na bungy, lot helikopterem, nurkowanie.

B – błądzenie, które lubię, bo w ten sposób odkrywam miejsca, o których nie mam pojęcia.

C – czas. Trzeba go mieć, aby gdzieś pojechać i dobrze zaplanować już na miejscu, żeby jak najlepiej wykorzystać każdą minutę w czasie podróży.

– duperele, czyli dla każdego coś małego.

E – energia bo bez tego nie da rady.

F – fotografia, którą się wyłącznie bawię jest ogromną częścią moich podróży. Po każdym wyjeździe wybieram najlepsze zdjęcia (wychodzi około 200-300) i je drukuję.

G – Google – strona internetowa i zródło wiedzy na każdy temat.

H – hotel lub hostel, czyli miejsce, do którego wracam po pełnym dniu wrażeń, gdzie mogę naładować baterie na dalsze podróżowanie.

– ikony danego kraju lub miasta, które warto zwiedzić i o których każdy słyszał, takie jak opera w Sydney czy wieża Eiffla w Paryżu.

J – jet lag, czyli zmęczenie po podróży do innej strefy czasowej. Dokucza w spaniu, organizm chce spać, gdy w domu jest noc, a w nowym miejscu jest środek dnia. Zazwyczaj mija po kilku dniach.

K – kuchnia. Niestety jestem bardzo wybredna jeśli chodzi o jedzenie, ale zawsze próbuję miejscowych smakołyków. Po kilku dniach marzę o jedzeniu, do którego jestem przyzwyczajona.

L – ludzie. Uwielbiam spotykać, rozmawiać i fotografować lokalna ludność. Właśnie dzięki nim można się wiele dowiedzieć się o kulturze danego kraju.

M – magia miejsc, które odwiedzam. Mogą to być nowoczesne miasta pełne wieżowców bądź małe urokliwe miasteczka, parki, góry, jeziora. Świat ma mnóstwo niesamowitych miejsc, do których warto jechać.

N – nadzieja, że kiedyś uda mi się pojechać w miejsca, które od lat oglądam w albumach podróżniczych.

O – otwieracze. Mój tata już od wielu lat zbiera otwieracze i za każdym razem, gdy gdzieś jadę, słyszę: pamiętaj o otwieraczu dla taty. Także szukanie otwieraczy jest dla mnie ważnym elementem każdej podróży.

– paszport i pieczątki. Wyjeżdżając za granicę, poza strefę Szengen po prostu musimy go mieć. A pieczątki w paszporcie lubię zbierać.

R – ryzyko, które wiąże się z każdą podróżą. Zawsze coś może pójść nie po naszej myśli, od małych rzeczy, na przykład nie działa nam karta kredytowa, po większe – kradzież bądź (odpukać) choroba.

S – słońce, które zawsze wywołuje uśmiech na mojej twarzy.

T – transport. Zawsze staram się korzystać z miejscowych środków komunikacji.

U – ubrania, które trzeba odpowiednio dobrać, do kierunku podróży.

W – waluta danego kraju. Zazwyczaj kupuję na długo przed planowanym wyjazdem.

– zmęczenie, które towarzyszy mi na każdym wyjeździe. Nie lubię tracić czasu w odwiedzanych przeze mnie miejscach, bo nie wiem kiedy lub czy w ogóle tam wrócę.

Czy Wasz alfabet podróżniczy jest podobny? 

0

Facebook - Komentarze

Komentarze do “Mój podróżniczy alfabet”

  • Ewa says:

    Nigdy nie myslałam o tego typu alfabecie więc nie moge powiedzieć czy byłby podobny czy nie 😉

  • Basia says:

    I – inność, która towarzyszy jak dociera się do nowego miejsca, wszytko jest inne niż znamy lub z czym dotychczas obcowaliśmy
    P – perspektywa na życie, która zmienia się w miarę jak podróżujemy
    W – wyjątkowość chwil, które przeżywamy w podróży
    Z – zmiana jaka w nas zachodzi dzięki podróżowaniu

    🙂 Pozdrawiam serdecznie!

  • Anonymous says:

    Ok, Tak jak wczesniej wspomnialam chcialam zrobic swoj wlasny mini alfabet , zeby zrobic male porownanie i moze bedziemy mogly porwnac , co dla kazdego gra wazna role ;]

    A- atmosfera, lubie spedzac czas w miejscach gdzie czuje sie dobrze przyjomwowana przez miejscowych;]
    B- banki, zawsze lubie wiedziec ze gdziekolwiek na swiecie sie znajduje mam latwy dostep do finansow w razie jak zgubie wydam czy zapomne ;]
    C- ciekawostki, z kazdego miejsca zawsze wynosze cos nowego czego nie wyczytam w internecie tylko dowiem sie z wlasnego doswiadczenia
    D- doradctwo , zawsze jest milo jak lokalni ludzie doradza i poleca miejsca godne zobaczenia (aczkolwiek trzeba byc ostroznym bo nie zawsze sa tak beziteresowni jak nam sie wydaje)
    E- elastycznosc, czasmi nawet jak zaplanujemy podroz to musimy liczyc sie z faktem ze nie wszystko wyjdzie dokladnie tak jak nam sie wydaje i powinnismy byc elastyczni na ewentualne amiany planow w jak nastapi taka potrzeba
    F – finanse ! im wiecej tym lepiej mozemy pozwolic sobie na wiecej, i nie martwic sie o koszty
    G- z G mialam problem ale postawilam ze napisze GROSZEK (bo zawsze jest wesolo) i Gwiazdy w kazdym zakatku swiata gwiazdy tworza inne konstelacje co jest moim zdaniem bardzo ciekawe, poniewaz na moje 18 urodziny widzialam najpiekniejszy ‘Wielki Woz’.
    H- Hotele, bez najmnieszych watpliwosci ! piekne lukusowe im wiecej gwiazdek tym lepiej ;]
    I- impreza , podrozowanie , wakacje , poznawanie nowych ludzi , mala czy duza impreza zycia
    J- jedzenie , jestem bardzo wybredna i prostolinijna jezeli chodzi o jedzienie , doceniam dobre i wykwintne kchnie , ale mialam duzy problem ze sprbowaniem skorpiona na patyku w Tajlandi
    K- kultura, w kazdym panistwie kultura jest inna, takze uwazam ze waznym aspektem jest zwrocenie na nia uwagi i szacunek
    L- ludzie, im wiecej tym lepiej , lokalni , turysci , znajomi i bliscy , nowe historie , doswiadczenia i wspomnienia
    M- Marta, bo bez Marty to nie ma po co i gdzie jechac :}
    N- natura , w kazdym zakatku swiata jest innna , niesamowita
    O- odwaga, wbrew pozorom nie kazdy decyduje sie na dlugie i dalekie podroze, pomijac jakim typem podroznia jestes na pewno jestes odwazny/a
    P- Pogoda , uwielbiam gory snieg i narty ale serce moje nalezy do klimatow cieplych plazowych , im cieplej tym lepiej
    R- rodzina (lub przyjaciele ) jak podrozowac to tylko z kims bliskim , nie w pojedynke
    S- SEN – wyspac sie trzeba dobrze i wszedzie i nie podlega to zadnej dyskusji
    T- towarzystwo wplywa na to jak odbieramy knocowe doswiadczenia i wnioski z naszych porozy
    U- ubranie , zawsze trzeba brac wiecej niz nie wystarczajaco , od majteczek po skarpety ;]
    W – wakacje kazda podroz powinna byc jak odpoczynek od rzeczywistosci
    Z- zabawa, kazda podroz powinna byc zabawa i pozytwynym przezyciem :}

    Dzieki Karolina

    Buzia

    Marta

  • Monika says:

    B – jak błądzenie – to bardzo do mnie pasuje.
    Ewentualnie mogłoby być B jak bałagan 😀

  • Lubie błądzenie i ludzie :). Chyba najbardziej!

  • Nigdy nie myslalam o takim alfabecie. Zainspirowalas mnie 🙂

Zostaw komentarz

  • subskrybuj



  • Najczęściej komentowane