Ciekawostki o Australii

3

Co wiecie o Australii? Leży gdzieś daleko od Polski, jest droga i jest domem dla kangurów i koali – właśnie takie odpowiedzi padają najczęściej, gdy zadaję to pytanie. Po przeczytaniu tego wpisu na pewno będziecie wiedzieć więcej. Oto kilka najciekawszych ciekawostek:

  • W Australii i innych krajach anglojęzycznych używa się symboli ‘x’ albo ‘o’ w sms’ach lub mailach. ‘X’ oznacza buziaka, ‘o’ przytulenie.
  • Australijskie puby często nazywane są hotelami. Podobno kiedyś alkohol mógł być sprzedawany tylko wędrowcom, dlatego dla niepoznaki budowano bary z kilkoma pokojami, które i tak nie były używane.
  • W Australii nie ma dowodów osobistych. Powszechnym dowodem tożsamości jest prawo jazdy.
  • Lunch, czyli przerwa obiadowa w pracy jest normą. Nikogo nie dziwi widok dorosłego z zapakowanym ‘lunch boxem’, czyli pudełkiem wypchanym jedzeniem. Zamiast jednej kanapeczki i jabłka, ludzie przynoszą całe obiady, podwieczorki, niektórzy mają aż godzinną przerwę i gotują jeśli dostępna jest kuchnia.
  • Ani Melbourne ani Sydney nie jest stolicą Australii. Stolicą jest Canberra.
  • W Australii żyją wielbłądy.
  • W każdej restauracji dostaniemy wodę z kranu. Kelnerzy przynoszą wodą od razu, jak usiądziemy. W niektórych kafejkach na barze stoją butelki lub dzbanki z wodą.
  • Pracując w Australii mamy określoną ilość chorobowego, przeważnie około 10 dni. W dodatku trzeba je uzbierać.
  • Niektóre sklepy monopolowe w Australii istnieją w postaci Drive-Thru. Tak jak w KFC czy McDonaldzie – podjeżdża klient, zamawia, płaci i pracownik sklepu przynosi mu zakupy. I to wszystko bez wychodzenia z auta.
  • W Australii popularne są tzw. honesty box, czyli puszka zaufania. Sprzedawca, na przykład rolnik chce sprzedawać swoje produkty. Wystawia budkę/ stół/ stoisko przy drodze z produktami (owoce, warzywa, jajka, miód itp) i cenami. Oczywiście ufa przejezdnym i zostawia stoisko bez opieki. Zdarzają się kradzieże, ale wydaje mi się, że gdyby nikt nie płacił to stoiska po prostu by nie przetrwały. Wychodzę więc z założenia, że opłaca się mieć takie stoisko. Na stoisku zostawia pudełko (honesty box), do którego wrzuca się pieniądze za zakupione produkty. Takie budki są często spotykane poza miastem, w rejonach ‘wiejskich’.
  • Od 2007 premier Australii zmienił się 5 razy.
  • Notariusz (Justice of Peace – JP) w Australii jest darmowy. Notariuszy można spotkać na dyżurach na przykład w szpitalach lub centrach handlowych.
  • Przed narodzinami dziecka często organizowane są tzw. baby shower. Jest to spotkanie, na którym przyszła mama dostaje prezenty dla dziecka i siebie. Koleżanki, mamy, ciocie, babcie przygotowują smakołyki i przynoszą dekoracje związane z tematyką dziecięcą – pieluchy, smoczki, body, skarpetki itp. Popularne są gry np. zgadywanie wielkości brzucha przyszłej mamy albo wąchanie pieluch, w których ukryte są czekolady o różnych smakach.
  • Odwiedzając jedną plażę dziennie, potrzebowalibyśmy 27 lat, żeby zobaczyć wszystkie plaże w Australii.
  • Niektórzy Australijczycy obchodzą święta Bożego Narodzenia w lipcu – najzimniejszym miesiącu w Australii.
  • Flora i fauna Australijska znacznie różni się od innych rejonów świata i nie występuje nigdzie indziej.
  • Emu i kangury nie potrafią chodzić do tyłu. Z tego powodu zostały zamieszczone na herbie Australii, aby reprezentować naród idący do przodu.
  • Najdłuższy płot na świecie – Dingo Fence znajduje się w Australii. Płot został zbudowany w latach 1880-1885, aby chronić tereny żyzne przez psami dingo. Płot mierzy 5614 kilometrów.
  • Kings Park w Perth jest jednym z największych parków na świecie.
  • Dużo restauracji wprowadziło zasadę BYO – bring your own, czyli przynieś swój alkohol. Aby zachęcić klientów do jedzenia w restauracjach, restauratorzy pozwalają na przyniesienie swoich butelek. Zazwyczaj za małą opłatą za korek albo osobę. Opłaca się przynieść swoją butelkę wina, która kosztowała $10-15 i zapłacić $2 ‘korkowego’ niż płacić $30 za wino z restauracji.
  • W Australii panuje ruch lewostronny.
  • W Australii świętuje się zaręczyny. Organizowane są imprezy, tzw. engagement party. Zapraszani są goście, jest jedzenie, napoje w tym wyskokowe i przynosi się prezenty.
  • Największa hodowla krów Anna Creek Station, której powierzchnia wynosi 24.000 km2 jest w Australii. Jej powierzchnia jest trochę większa od Izraela.
  • Australia jest najmniejszym kontynentem i 6-tym największym pod względem wielkości państwem.
  • Nawet pory roku są tu ‘do góry nogami’. Polskie lato to australijska zima, polska zima to tu lato. Tak więc święta Bożego Narodzenia obchodzone są w upale, nie ma mowy o śniegu albo lepieniu bałwana, chyba, że takiego z piasku.
  • Mięso z kangura ma zaledwie 2 procent tłuszczu. Można je bez problemu kupić w supermarkecie.
  • Australia była drugim, po Nowej Zelandii państwem, które dało kobietom prawo głosu.
  • W Australii jest ponad 1500 gatunków pająków. Rocznie mieszkaniec Australii połyka około 3 pająków w śnie.
  • Backpackers, czyli placakowiczów w Australii z łatwością można rozpoznać – każdy jest opalony. Australijczycy raczej uciekają od słońca.
  • Nie każdy w Australii surfuje albo chodzi na plażę.
  • Po angielsku do wszystkich zwraca się na you, czyli ty. Rzadko kiedy słychać jak ktoś zwraca się do kogoś pan albo pani, chyba że mówimy o szkole.
  • Wiele zakładów pracy pozwala pracownikom na luźniejszy ubiór w pracy w piątki, tzw. casual Friday.
  • Były premier Bob Hawke ustanowił rekord świata w piciu 2,5 litrów piwa w 11 sekund. Hawke zasugerował, że to miało wpływ na jego wielki sukces polityczny.
  • Kupy wombatów mają kształt sześciościanów. W ten sposób oznaczają swoje terytorium.
  • Dawanie napiwków w Australii nie jest popularne. Nie zmienia to faktu, że obsługa i tak jest na wysokim poziomie.
  • Australijczycy są miłośnikami tzw. napoi ‘frozen’, czyli zamrożonej coli, fanty lub innych smaków. W niektórych restauracjach ‘fast food’ można kupić wielki kubek za $1.
  • Słońce i promienowanie w Australii jest bardzo mocne. W Australii jest największa na świecie zachorowalność na raka skóry. Źródła podają, że u 1 na 2 mężczyzn i 1 na 3 kobiety w Australii zostanie wykryty rak skóry.
  • Australijczycy uwielbiają piwo i wyjścia do pubów! Piją piwo do śniadania, obiadu i kolacji. W niedziele organizowane są tzw. Sunday sesh, czyli sejse niedzielne, aby zachęcić klientów do picia piwa. W niektórych pubach piwo można kupić za nawet $2.
  • Gekony, czyli małe jaszczurki można spotkać wszędzie, nawet w domach. Nikt ich nie wygania, bo jedzą pająki i inne owady.
  • Mundurki są obowiązkowe w większości szkół.
  • W szkołach i przedszkolach często słyszy się: ‘no hat, no play’ – nie masz czapki, nie bawisz się (na dworzu). Dzieci wychodzą na dwór/boisko w czasie przerw tylko z czapką na głowie, aby się nie sparzyć. Tak samo jest z pracownikami, którzy całe dnie pracują na dworzu. W wielu szkołach i zakładach pracy zamiast czapek wprowadzona kapelusze lub czapki à la safari, które chornią też szyje.
  • Australijczycy często chodzą po ulicach… na boso.
  • Australijczycy uwielbiają robić grilla – BBQ. Grill na balkonie lub w ogródku to norma.
  • Australijczycy uwielbiają Vegemite – słona pasta zrobiona z wyciągu z drożdży używana jako smarowidło do kanapek.
  • W niedzielę palmową wierni przynoszą do kościoła prawdziwe liście palm i krzyżyki zrobione z palm.
  • W Melbourne mieszka najwięcej Greków poza Atenami. Tłumaczy to ogromną ilość greckich barów i restauracji w tym mieście.
  • Australijczycy uwielbiają wyjścia do kasyna, grę w ‘pokies’ czyli maszyny z grami albo bingo. To ostatnie jest bardzo popularne wśród starszych ludzi. 80% Australiczyków w jakiś sposób uprawia hazard, a aż 20% maszyn ‘pokies’ można znaleźć właśnie w Australii. W każdym wielkim mieście w Australii jest kasyno.
  • Australijczycy uwielbiją oglądać i uprawiać sport. Pomimo, że fascynują się sportem i naprawdę bardzo dużo ludzi ćwiczy w parkach, biega, jeździ na rowerze to procent ludzi otyłych w tym kraju jest jeden z najwyższych na świecie
  • W stanie Queensland nigdy nie zmienia się czasu, bo… krowy nie wiedziałyby, kiedy dostarczać mleko.
  • Mały kangurek ma zaledwie 2 centymetry długości zaraz po urodzeniu.

Coś Was zdziwiło?

3

Facebook - Komentarze

Dzięki, że zaglądasz na bloga. Jeśli spodobał Ci się wpis, nie wahaj się zostawić po sobie śladu w postaci komentarza lub polecenia tekstu przez kliknięcie serduszka. Każdy pozytywny sygnał od czytelników motywuje mnie do dalszego pisania bloga. - Karolina

Komentarze do “Ciekawostki o Australii”

Zostaw komentarz

  • subskrybuj



  • Najczęściej komentowane