Jakie (nie)pyszności możemy zjeść w Australii?

2

Pierwszą część o kuchni w Australii możecie znaleźć tu. Specjalnie użyłam przyimka ‘w’, bo jedzenie, o którym będę pisać niekoniecznie jest typowym wynalazkiem Australijskim. Australijczycy nie są bardzo kreatywni jeśli chodzi o eksperymentowania kuchenne. Niektóre z tych potraw pokochasz, inne w ogóle nie przypadną Ci do gustu.

Steki

Podobno w Australii można zjeść najlepsze steki na całym świecie. Ja miłośnikiem steków nie jestem, więc się nie wypowiem. Steki w restauracjach podawane są na różne sposoby, z wieloma sosami i dodatkami.

Sausage roll

Sausage po angielsku oznacza kiełbasę, ale nie jestem pewna, ile kiełbasy w tym smakołyku znajdziemy. Jest to nic innego jak zmielone mięso zawinięte w kruchym cieście. Sausage roll podaje się z sosami. Australijczycy je uwielbiają. Sausage rolls pojawiają się na wielu imprezach, bo są tanie i wystarczy je wrzucić na kilka minut do piekarnika.

sa

Tim Tam

Bardzo popularne ciasteczka w Australii. Uważane są za prawdziwy smak Antypodów. Statystyki mówią, że rocznie sprzedawanych jest aż 35 milionów paczek Tim Tam’ów. Tim Tam to wafle przełożone masą smakową i oblane czekoladą. Moje ulubione to Tim Tam’y kokosowe. Inne popularne smaki to: podwójna czekolada, karmel, biała czekolada, mięta.

Popularnym sposobem na jedzenie ciasteczek jest tzw. Tim Tam Slam. Polega on na odgryzieniu dwóch końcówek ciasteczka i użycia reszty jako rurki. ‘Rurkę’ trzeba zamoczyć w ciepłym napoju (kawa, herbata, mleko), po czym szybko zjeść resztę stopionego ciastka.

Jak dla mnie pychota, którą trzeba spróbować.

ppp

Kiełbaski z grilla

Kiełbasy chyba są typowym daniem w wielu krajach. My mamy swoje, dobre kiełbasy w Polsce, Niemcy mają swoje pyszności, a Australijczycy… no cóż kiełbaski mają, ale nie do końca dobre. Australijczycy uwielbiają BBQ, czyli grilla, a na nim te kiełbaski za kilka dolarów, które przypominają nasze parówki. Nie wiem, ile jest w nich mięsa.

Tiny Teddy

Ciasteczka lubiane szczególnie przez dzieci ze względu na ich kształt – niedźwiadki. Produkowane przez tą samą firmę, która produkuje Tim Tamy. Małe opakowania z Tiny Teddy są stałym elementem szkolnych lunch box’ów (pojemników z jedzeniem).

Rocky Road

Deser zrobiony z czekolady, pianek, orzechów i wiórków kokosowych. Wszystko jest razem wymieszane tworząc bałagan, czyli ‘skalistą drogę’. Rocky Road jest robiony na dwa sposoby: każdy jest podawany osobno tak jak babeczki albo cały deser jest wlewany na blachę do ciasta, po czym jest krojony na małe kwadraty.

roky

Awokado

W Australii nauczyłam się jeść awokado, które jest częstym elementem tutejszych potraw. Sama dodaję je do chleba zamiast masła, do sałatek, do burgerów, smaruję nim krakersy i wafle ryżowe. Awokado jest najkaloryczniejszym z owoców (tak, to owoc), ale są to kalorie pełne wartości odżywczych.

awo

Anzac biscuit

Ciastka zrobione z płatków owsianych, kokosu i syropu cukrowego. Anzac w skrócie oznacza Australian and New Zealand Army Corps. Żony żołnierzy wysyłały te ciastka do swoich mężów, którzy walczyli podczas I wojny światowej. Ze względu na użyte składniki, ciastka bez problemu miały przetrwać długą podróż do żołnierzy walczących na drugim końcu świata.

_dsc5793

Bacon and egg roll

Wyjście ze znajomymi na śniadanie w Australii jest tak samo popularne jak wyjście na lunch czy obiad. Oferty śniadaniowe w Australii są bardzo bogate. Bułka ze smażonym jajkiem i plasterkami bekonu jest klasykiem.

Pavlova

Kolejna potrawa uwielbiana przez Australijczyków, która została zapożyczona. Pavlova to tort bezowy podawany z owocami i bitą śmietaną. Beza powinna być chrupka na zewnątrz i miękka w środku, tak aby rozpływała się w ustach. Pavlova jest bardzo słodkim deserem, dla mnie za słodkim.

 

Jeśli kiedyś będziecie podróżować po Australii, koniecznie zajrzyjcie do food court’ów, które znajdziecie w każdym większym centrum handlowym. Jest to jedno, wielkie zbiorowisko stoisk z różnego rodzaju jedzeniem. Niekoniecznie trzeba iść do drogich restauracji, aby dobrze i tanio się najeść.

Wiele pubów i barów ma specjalne oferty na dania w różne dni tygodnia, szczególnie od poniedziałku do piątku. Może to być sznycel z kurczaka z frytkami za $10 w poniedziałek, tania pizza we wtorek, owoce morza z darmowym piwem w środę, 2 dania w cenie 1 w czwartki i każdy makaron za pół ceny z piątki. Wiele razy korzystałam z powyższych ofert i jeszcze ani razu nie byłam zawiedziona.

Na co macie ochotę, a czego byście w ogóle nie spróbowali?

2

Facebook - Komentarze

Dzięki, że zaglądasz na bloga. Jeśli spodobał Ci się wpis, nie wahaj się zostawić po sobie śladu w postaci komentarza lub polecenia tekstu przez kliknięcie serduszka. Każdy pozytywny sygnał od czytelników motywuje mnie do dalszego pisania bloga. - Karolina

Komentarze do “Jakie (nie)pyszności możemy zjeść w Australii?”

Zostaw komentarz

  • subskrybuj



  • Najczęściej komentowane