Tatuaże w Australii

1

W Australii tatuaże uważa się za rzecz jak najbardziej normalną. Nikogo tutaj nie szokuje widok wytatuowanego ciała. Ludzie w każdym wieku i wykonujący różny zawód, od sprzedawców, robotników po nauczycieli, biznesmenów i kierowników przedszkoli i szkół, mają tatuaże na swoim ciele. Bardzo popularne są ogromne tatuaże na plecach, ramionach oraz nogach. Zakochani mają wytatuowane imiona drugiej połówki, a rodzice swoich dzieci. Kiedyś widziałam ludzi z wytatuowanymi zdaniami w okolicach stóp lub ramion, teraz ten trend coraz częściej zamienia się na sentencje w okolicach obojczyków. Wielu ludzi decyduje się na tak zwany sleeve, czyli rękaw. Jest to połączenie różnych elementów tatuażu w jeden duży znajdujący się na całym lub na połowie ramienia. Ostatnio zaobserwowałam, że coraz więcej dziewczyn decyduje się na kokardki na udach.

Postanowiłam przeprowadzić małe wywiady z ludźmi na temat tatuaży. Bardzo miło wspominam moją przygodę jako ‘dziennikarz’. Wszyscy bardzo chętnie opowiedzieli mi o swoich tatuażach i pozowali do zdjeć.

Pytałam, dlaczego chcą mieć tyle tatuaży. Jak się okazuje to dla nich pewna forma sztuki, mody, pokazania swojej osobowości oraz  pamiątki z młodości.

Dziś przedstawiam Wam Dave, który mówi tak:

Pamiętam, miałem może z pięć, sześć lat, moja ciocia wyszła za mąż za tego faceta, który miał pełno tatuaży na sobie. Godzinami wpatrywałem się w niego i obiecałem sobie, ze kiedyś też coś takiego będę miał. Pierwszy tatuaż zrobiłem jak miałem 20 lat. Mogłem sobie zrobić już w wieku 18 lat, ale wolałem trochę dojrzeć, przemyśleć sprawę, czy na prawdę chcę mieć coś na sobie do końca życia. Nie wiem, ile mam tatuaży, ciężko powiedzieć, bo często są połączone, ale chcę mieć jeszcze więcej, na całym ciele. Nie zrobię sobie tatuaży na twarzy, bo wolę wyglądać ‘normalnie’ jak noszę garnitur albo swetry zimą. Uwielbiam uczucie, kiedy idziesz do kogoś zimą, zdejmujesz kurtkę i wtedy wszyscy widzą twoje tatuaże. Najbardziej podoba mi się w tatuażach to, że są z Tobą do końca życia. Mogę odejść z tego świata, moja dusza odejdzie, ale tatuaże zostaną, rozumiesz? Uważam się też za osobę alternatywną, tatuaże w pewnym sensie wyrażają moją osobowość. Większość moich tatuaży jest kolorowa, bo jestem wesołą osobą. Ciągle ktoś mnie zaczepia, żeby zobaczyć z bliska moje tatuaże. Strasznie to lubię. Nie chcę, żeby ludzie myśleli, że jestem arogancki albo niemiły, tylko dlatego, że mam wytatuowane ciało. Kilka lat temu byłem w Europie, w tym w Polsce, ludzie dziwnie się patrzyli na mnie. Dopiero w połowie mojej wycieczki, dowiedziałem się, że w wielu krajach Europy tatuaże nie są dobrze odbierane. Ludzie inaczej reagowali, gdy mówiłem im, że jestem z Australii. Moje tatuaże to najlepsza pamiątka, jaką będę miał.

l

u

;;

1

Facebook - Komentarze

Dzięki, że zaglądasz na bloga. Jeśli spodobał Ci się wpis, nie wahaj się zostawić po sobie śladu w postaci komentarza lub polecenia tekstu przez kliknięcie serduszka. Każdy pozytywny sygnał od czytelników motywuje mnie do dalszego pisania bloga. - Karolina

Komentarze do “Tatuaże w Australii”

Zostaw komentarz

  • subskrybuj



  • Najczęściej komentowane