Jaki był sierpień?

0

Sierpień był dla mnie jak na razie najlepszym miesiącem w tym roku.

Dlaczego?

1. Skończyłam kurs biznesowo – administracyjny, który zaczęłam dwa lata temu zanim dostałam teraźniejszą pracę. Wiecie, jak to jest, jak się ma aż 2 lata na ukończenie kursu… Ja przynajmniej tak mam, że przekładam i przekładam, bo mam przecież TYLE czasu. A tu guzik! Czas ucieka nieubłaganie. W między czasie dostałam tą pracę i motywacja na ukończenie kursu spadła poniżej zero. Na początku roku w końcu wzięłam się w garść i dosłownie 3 dni temu dostałam maila, że wszystko zaliczone. Morał z tego: nie zostawiaj niczego na ostatnią chwilę.

2. Wakacje w Polsce! O tym mogłabym pisać i pisać. Największym minusem przeprowadzki do Australii jest brak możliwości pojechania do Polski z dnia na dzień. Wyjazd do kraju wiąże się z wysokimi kosztami biletów oraz zaplanowaniem (najlepiej dłuższego urlopu, bo sama podróż to ponad dzień) urlopu, z którym przez moją pasję do podróży czasem brak. Ale udało się! W Polsce byłam przez około 3 tygodnie. Pierwszy raz od wielu lat pojechałam w góry. Przy Szklarskiej Porębie spędziłam około tygodnia. Ten czas był przeznaczony tylko dla rodziców i mojego chrześniaka, bo wiadomo w Gdańsku to była bieganina po rodzinie i znajomych. Moje dni były wypełnione radością i śmiechem. Nalatałam się i byłam zmęczona bardziej niż w pracy, ale nie żałuję. Szkoda mi było marnować czas na spanie, bo nie wiem, kiedy znowu uda mi się odwiedzić kraj i zobaczyć rodzinę i znajomych. Jestem wdzięczna wszystkim, którzy znaleźli czas, aby się ze mną spotkać. Kolejny raz powtórzę, że w przyjaźniach odległość nie gra roli.
A poza tym, jeżdżąc po Polsce widziałam ile się zmienia i jak Polska pięknieje. Jak ktoś tak jak ja, bywa w kraju rzadko, naprawdę można zauważyć różnice. Udało mi się nawet jechać Pendolino i zajrzeć na kilka godzin do Warszawy, która mnie zauroczyła.

Presentation1

DSC_3299

3. Tydzień spędziłam w Grecji, z czego 4 dni na statku. Grecja zawsze była na mojej liście odwiedzin i udało się. Szczególnie podobała mi się wyspa Mykonos, potem Santorini. Mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę. Bardzo spodobał mi się rejs, jako forma wycieczki. Byłam pierwszy raz i już planuję kolejny.

DSC_3492

DSC_3828

4. Podczas wizyty w Polsce zorganizowałam dwa spotkania blogerskie, na których opowiadałam o Australii. Bardzo dziękuje Dziupli i Południkowi 18 za udostępnienie miejsca. Oba dwa spotkania były dla mnie wielkim sukcesem, bo nie mówiłam sama do siebie, a tłumy jakie przyszły do Południka 18 przerosły moje największe wyobrażenia. Mam nadzieję, że Ci co byli na spotkaniu byli zadowoleni.

IMG_6023

5. Koleżanka z Finladnii, której nie widziałam przez 5 lat odwiedziła mnie w Gdańsku. Świetnie było powspominać studenckie czasy.

11899923_10153004894906498_8671125157050006982_n

6. Po powrocie do domu w Brisbane zastał mnie napis: WELCOME HOME, kwiaty i słodycze. Taka piękna niespodzianka została zrobiona przez męża i koleżankę. Powrót do Brisbane oznacza też powrót do życia bloga, na którym ostatnio świeciło pustkami.

11040823_10153014461546498_778351116638242600_n

Mam nadzieję, że Wasz sierpień był również udany! Jeśli tak, powiedz się dlaczego.

0

Facebook - Komentarze

Dzięki, że zaglądasz na bloga. Jeśli spodobał Ci się wpis, nie wahaj się zostawić po sobie śladu w postaci komentarza lub polecenia tekstu przez kliknięcie serduszka. Każdy pozytywny sygnał od czytelników motywuje mnie do dalszego pisania bloga. - Karolina

Komentarze do “Jaki był sierpień?”

Zostaw komentarz

  • subskrybuj



  • Najczęściej komentowane